Żołnierze sportowcy nie mają łatwego życia. Prócz czynnej służby wojskowej, muszą trenować do zawodów!

Pierwsi z nich przyjechali już w połowie listopada. Kryzys migracyjny przy granicy z Białorusią sprawił, że wśród stacjonujących tam żołnierzy liczył się każdy. Dlatego więc, szeregi mundurowych zasilili również żołnierze- sportowcy.

„Wszystkie ręce na pokład!”

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak poinformował o tym na swoim koncie w mediach społecznościowych. W szeregi wojskowe weszli między innymi Patryk Dobek, szer. Alicja Tchórz i kpr. Paweł Wojciechowski. Mieli zajmować się m.in. zabezpieczeniem logistycznym oraz regulacją ruchu.

Patryk Dobek to lekkoatleta specjalizujący się w biegach na dystansie 400 i 800 metrów. Na ostatnich Igrzyskach Olimpijskich zdobył brązowy medal. Jest on jednocześnie żołnierzem Marynarki Wojennej RP. Alicja Tchórz to pływaczka z medalami z mistrzostw Europy. Na stacji wojskowej pomagała w kuchni. Kapral Sił Zbrojnych RP, Paweł Wojciechowski skacze o tyczce. Jego największym osiągnięciem jest mistrzostwo świata wywalczone w 2011 roku w Daegu.

Zakaz wypowiadania się

Sportowcy-żołnierze mieli z góry przydzielone określone działania i szczodrze relacjonowali je w swoich mediach społecznościowych. Jednak próżno doszukiwać się tego, czym faktycznie zajmowali się na misji wojskowej przy granicy z Białorusią. Co więcej, otrzymali oni wyraźny zakaz wypowiadania się w mediach na temat szczegółów swojej pracy. Gdy dziennikarze pytali o konkretne czynności, sportowcy zasłaniali się brakiem upoważnienia do udzielania takich informacji.

Zobacz też

Wigilia polowa dla żołnierzy. Tak spędzali czas na służbie!

Szokująca postawa żołnierza z Radomia. Zabił swoją żonę gołymi rękami!

Czy działalność w konspiracji była pułapką dla samych żołnierzy? Wielu z nich chciało wrócić do normalnego życia, ale już nie mogło.

Skąd brać fundusze na poszukiwanie i ekshumację zaginionych Żołnierzy Wyklętych? Wszystko w rękach darczyńców!