Szokująca postawa żołnierza z Radomia. Zabił swoją żonę gołymi rękami!

Wydawać by się mogło, że żołnierze jak żadna inna grupa zawodowa, musi mieć nerwy ze stali i jednocześnie ogromną samodyscyplinę. Nic jednak bardziej mylnego. Czego dowodem jest wojskowy z Radomia, który został skazany za zabójstwo żony.

Miłe, zgodne małżeństwo

Gdyby zapytać o nich sąsiadów, powiedzą, że to była fajna, dobrana para. Owszem, może i czasem się kłócili, ale kto tego nie robi? Nigdy nie widzieli ich pijanych, zawsze porządnie ubrani i zadbani. Niestety, za zamkniętymi drzwiami mieszkania przy ulicy Królowej Jadwigi rozegrała się prawdziwa tragedia.

Był wrześniowy wieczór, gdy na komendę policji w Radomiu przyszedł zdenerwowany i nietrzeźwy obywatel. Utrzymywał, że zabił swoją żonę. Udusił ją, bo się kłócili. Niezwłocznie zaprowadził ich do mieszkania, gdzie zgodnie z tym co było powiedziane, leżała martwa kobieta. Zabójcą okazał się jej mąż, 32-letni żołnierz z Radomia. To było morderstwo.

Proces z wyłączeniem jawności

Sąd pierwszej instancji nie miał wątpliwości co do treści wyroku skazującego. Marcin Z., żołnierz z 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. O apelację wnioskowała prokuratura. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Aleksandra Skrzyniarz domagała się nie tylko dożywocia, ale i degradacji w stopniach wojskowych.

Dowodzi, że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim, a nie raptownym, przyjętym przez sąd w uzasadnieniu. Stąd właśnie konieczność apelacji oraz rewizji poprzednio orzeczonego wyroku. Obrońcy Marcina Z. z kolei wnioskują o zmianę zaskarżonego wyroku. Sąd apelacyjny wyda orzeczenie w tej sprawie 15 grudnia.

Zobacz też

Żołnierze sportowcy nie mają łatwego życia. Prócz czynnej służby wojskowej, muszą trenować do zawodów!

Wigilia polowa dla żołnierzy. Tak spędzali czas na służbie!

Czy działalność w konspiracji była pułapką dla samych żołnierzy? Wielu z nich chciało wrócić do normalnego życia, ale już nie mogło.

Skąd brać fundusze na poszukiwanie i ekshumację zaginionych Żołnierzy Wyklętych? Wszystko w rękach darczyńców!